">
Przejdź do treściCoreInfra powstała w 2006 roku z prostego założenia: firma nie powinna koordynować pięciu dostawców, żeby uruchomić jeden system. Przez dwie dekady przeszliśmy drogę od zespołu programistów do partnera, który bierze odpowiedzialność za całość — od kodu, przez serwer, po instalację energetyczną i automatykę na hali.
Dziś łączymy cztery kompetencje, które rzadko spotyka się pod jednym dachem: oprogramowanie, hosting i dane, energetykę oraz automatykę przemysłową. To nie jest poszerzanie oferty na siłę — to konsekwencja tego, że klienci pytali nas o kolejne elementy tej samej układanki.
Każdy etap wynikał z realnej potrzeby klientów, nie z planu marketingowego.
Start jako zespół programistów. Aplikacje na zamówienie dla lokalnych firm produkcyjnych i handlowych — głównie systemy magazynowe i rozliczeniowe.
Klienci chcieli, żebyśmy nie tylko napisali system, ale też go utrzymali. Uruchamiamy pierwsze serwery i usługi hostingowe pod aplikacje, które sami zbudowaliśmy.
Pierwsze projekty łączące oprogramowanie ze sterownikami PLC i systemami SCADA. Stąd wzięła się nasza kompetencja w automatyce przemysłowej.
Zakłady, dla których automatyzowaliśmy produkcję, zaczęły pytać o rachunki za prąd. Rozwijamy dział instalacji PV, przyłączy i rozdzielnic.
Przejście z projektów jednorazowych na produkty wielodostępne. Pierwsze wdrożenia w modelu subskrypcyjnym i konteneryzacja środowisk.
Niestabilne ceny energii i fala ataków ransomware. Dodajemy magazyny energii oraz niezależny magazyn kopii zapasowych z niezmiennością WORM.
Premiera AssetIQ — systemu do zarządzania majątkiem technicznym. Startuje nasz sklep z oprogramowaniem.
Udostępniamy prywatne API do modeli językowych, zgodne z OpenAI i Ollama. Dane klientów nie opuszczają naszej infrastruktury.
Dwadzieścia lat później dostarczamy komplet: oprogramowanie, hosting, dane, energetykę i automatykę — z jedną umową i jednym kontaktem.
Cztery zasady, które przetrwały dwie dekady i kilka zmian technologicznych.
Nie przerzucamy winy na podwykonawcę, bo nim jesteśmy. Jeden kontakt od analizy do serwisu.
Kod zgodny ze standardami, dokumentacja, testy odtworzenia. Łatwiej utrzymać, taniej rozwijać.
Zamiast optymistycznych obietnic podajemy realny harmonogram i raportujemy postęp.
Mierzymy, co wdrożenie zmieniło: krótszy cykl, niższy rachunek, mniej przestojów.
Widzieliśmy, jak technologie przychodzą i odchodzą. Dzięki temu nie wiążemy klienta z rozwiązaniem, które zniknie za trzy lata — a gdy trzeba, umiemy utrzymać system napisany dekadę temu.
Znamy koszt skrótów. Każdy system, który utrzymujemy od lat, uczy, co się psuje najpierw i czego nie wolno pominąć na etapie projektu.
Mamy referencje, które można sprawdzić. Część klientów z pierwszych lat działalności współpracuje z nami do dziś — to najuczciwszy wskaźnik jakości, jaki znamy.
Bezpłatna konsultacja, konkretna wycena i realny termin. Odpowiadamy w jeden dzień roboczy.
Napisz do nas — odpowiemy w ciągu 24 godzin roboczych.